Dawne nadleśnictwo
Obecnie Miejskie Przedszkole nr 64
Naprzeciwko budynków starej szkoły, na giszowieckim rynku, mieści się przedszkole. Położone jest w dużym parku wokół starych drzew, pamiętających zapewne czasy Uthemanna.
Była to najokazalsza willa urzędnicza w całej kolonii. Pierwotnie mieściło się tu służbowe mieszkanie, a zarazem urząd nadleśniczego, pełniącego także funkcję zarządcy dworskich dóbr. Załatwiało się tutaj sprawy bytowe mieszkańców oraz sprawy związane z prowadzeniem gospodarki leśnej na terenach okalających Giszowiec. Były na to przeznaczone, znajdujące się na parterze trzy okazałe pomieszczenia służbowe. W innej części budynku urządzono pokoje gościnne oraz pomieszczenia mieszkalne. Pierwszym mieszkańcem budynku został Otto Lehnhoff przybyły z Hesji, mianowany naczelnikiem 11 stycznia 1908 roku. Rolę jego zastępcy pełnił nadsztygar kopalni „Giesche” – Fritz Meusel.
Zastosowanie mansardowego, czyli podwójnie łamanego dachu, znacznie zwiększyło powierzchnię użytkową przez redukcję skosów. Stworzyło to także piękny motyw w układzie przestrzennym całej bryły. Nad wejściem umieszczono rzeźbę przedstawiającą głowę jelenia św. Huberta, patrona myśliwych, która do dziś przypomina o pierwotnej funkcji budynku.

Plan parteru
Całość uwieńczono niewielką wieżyczką z zegarem kwadransowym, zbudowanym przez firmę Reinhard Lindner z Halle an der Saale – tę samą, która wyposażyła w sprzęty giszowiecką pralnię. Zegar wprawiany jest w ruch za pomocą trzech obciążników i wymaga regularnego nakręcania, co około 3 dni. Umieszczone w wieżyczce trzy tarcze zostały wykonane z półprzezroczystego szkła, co umożliwiło podświetlenie ich od tyłu. Dodatkowo zegar sygnalizuje mieszkańcom Giszowca czas wybijając kwadranse oraz pełne godziny za pomocą dwóch gongów, umieszczonych na dachu. Mechanizm bicia wyposażony jest w dwa skrzydełkowe regulatory prędkości, wykorzystujące opór powietrza. W trakcie swojego ponad stuletniego działania zegar przechodził kilka renowacji. Pod koniec 2012 roku mechanizm został pieczołowicie odrestaurowany przez katowickich zegarmistrzów Adama Graczyka i Damiana Myśliwca, dzięki czemu pozostaje sprawny do dziś. O jego działanie dba obecnie pan Michał, konserwator przedszkola.
Na przestrzeni lat budynek przechodził pewne zmiany, najbardziej widoczne w okolicach lewego wejścia. Na początku znajdowało się tam niewielkie podcienie wejściowe, przebudowane później na znacznie bardziej otwartą loggię. Współcześnie przedsionek ten jest zabudowany. W porównaniu ze stanem pierwotnym, najbardziej widoczną zmianą są frontowe lukarny, które zostały poszerzone i połączone. W 1960 roku obiekt został zaadaptowany na przedszkole i w tej formie funkcjonuje do dziś, jako Miejskie Przedszkole nr 64 im. Janusza Korczaka. Uczęszcza tu około setka dzieci, które mają zapewnione idealne warunki do rozwoju.


