Księga Gości

Do księgi wpisało się już 350 osób. Zapraszamy także Ciebie!

[ Dodaj wpis! ]

 ~ Grzechu 
06.09.2016, 13:49
Osiedle jest faktyczie unikatowe, a regiony Katowic mają ciekawą historię.

ip: 195.248.255.107

 ~ ziga  email
23.06.2016, 18:50
Czytelnik masz racje. Jest ktoś z rocznika 52 SP 54 pozdrawiam wszystkich.

ip: 89.72.7.204

 ~ czytelnik  email
02.04.2016, 13:40
Cudowna książka Czarny Ogród,o wspaniałych ludziach o Ich trudnych, pogmatwanych losach,o Ich pięknym miejscu na ziemi.To ta lektura zachęciła mnie do szukania informacji o Giszowcu.

ip: 91.217.18.109

 ~ joki 
14.03.2016, 21:17
Halo,bardzo mnie ucieszylo ze cos ruszylo do przodu na stronie. Super wielkie dzieki i uznanie dla waszego zaangazowania.

ip: 217.246.36.79

 ~ Efra  email
07.03.2016, 15:57
Znakomite miejsce nie wiedzialem ze takie istnieją

ip: 109.241.92.89

 ~ Maciej 
24.02.2016, 14:26
Jestem historykiem z wykształcenia, lubię wyszukiwać tego typu stronki :) dobra robota, gratulacje :)

ip: 109.241.92.89

 ~ Anna i Adam 
11.01.2016, 00:48
Witam administratora tej strony . Super opracowana strona ,wiele cennych informacji . Takich stron powinno być więcej o innych miastach . Można się naprawdę wiele dowiedzieć .Dziękujemy i pozdrawiamy [bigsmile]

ip: 31.174.128.151

 ~ Andrzej 
07.01.2016, 22:36
Urodzilem sie na Giszowcu w 50-tych latach kiedy to dzisiejsza ulica Przyjazna nazywala sie Kirowa. Na ulicach byly tzw.kocie lby a ludzie piekli ciasto w „piekarniokach“. Na skrzyzowaniu dzisiejszej ulicy Adama i Gorniczego Stanu (w miejscu Adama 3) byla stajnia i wozownia. Zaraz za wozownia w kierunku Wesolej byl piekny las sosnowy. Po przeciwnej stronie drogi stal mlody las debowy. Dalej w kierunku Wesolej bylo lodowisko z trybunami i budynkiem zaplecza oraz budynek przepompowni wody kopalnianej tzw. „pompka“. W tym budynku mieli swoje pomieszczenie takze golebiarze (gornicy-hodowcy golebi pocztowych) ktorzy od czasu do czasu organizowali odswietne loty golebi (z orkiestra) . Po drugiej stronie drogi (w miejscu Adama 33) staly dwa baraki drewniane, ogrodzone niskim plotkiem. Na placu miedzy barakami czesto bylo widac suszace sie pranie. Kto w tych barakach mieszkal i dlaczego zdala od budynkow gorniczych tego nie wiem.
Ciesze sie ze moge ta wspaniala website odwiedzic i wspomnienia odswiezyc. Historia spowodowala ze od wielu lat mieszkam ponad 1000 km od Giszowca w Niemczech niedaleko francuskiej granicy. Dziekuje za ta piekna strone i pozdrawiam wszystkich slaskim

„no toz pyrsk ludkowie“.

ip: 88.65.177.15

 ~ Arek  email
18.09.2012, 20:39
Bardzo śliczna szata graficzna. Życzę powodzenia w prowadzeniu strony! Pozdrawiam.

ip: 83.8.233.123

 ~ Mary  email
18.09.2012, 15:41
Tez mieszkam na Sląsku od urodzenia, mama pochodzi ze Sląska, ale dopiero w tym roku byłam na Nikiszu i na Giszu.
I coż mogę powiedzieć. Gdy znalazłam się na Placu Wyzwolenia, to tylko potrafiłam powiedzieć: czuję się jak w baśni. Jak w pięknej baśni. Tak samo oczarowana jestem domkami (tymi zabytkowymi) na Giszu.
Cóż przyjadę w ter miejsca jeszcze nie raz. Będę o nich czytać. Traz niedługo zabiorę się za Czarny ogrod.
Słuchajcie na Nikiszu nie widziałam ani jednego chacharskiego okna. Wszędzie piuękne gardiny. Wszystkie okna czyste. Niektóre drzwi do budynkow były otwarte, oczywiście zajrzałam. Korytarze zadbane. A gdy chodziłam ulicami Nikisza, przechodziłam przez ajnfarty, to gdzieś w perspektywie zobaczyłam charaktrystyczny

ip: 83.5.113.146

[ Dodaj wpis! ]


PHPFlash, Paul167

statystyka